Strona internetowa
dla Agroturystyki U Marianny
Podczas naszej rozmowy pokazałem Panu, co dziś widzi gość, który znajdzie Państwa w internecie: zdjęcia w cudzym katalogu i formularz, z którego nigdy nie przyszło do Pana żadne zapytanie. Cały ruch idzie przez Booking albo przez telefon, który odbiera Pana żona.
Ta oferta dotyczy jednej rzeczy: własnej strony Państwa obiektu — na własnym adresie, z terminami widocznymi dla gościa i z formularzem, który naprawdę działa.
To nie jest usługa związana z Google ani z żadnym katalogiem. Strona jest Państwa — razem z adresem i z dostępem do niej.
Co płaci Pan raz, a co co roku
Adres internetowy zostanie zarejestrowany na Państwa. Dostaje Pan do niego hasła. Gdybyśmy kiedykolwiek zakończyli współpracę, strona i adres zostają Pana — i może przy nich pracować ktokolwiek inny.
Nic w internecie nie jest „dożywotnie" i nikt uczciwy tak Panu nie powie. Powyżej ma Pan wszystko, co kiedykolwiek zapłaci: raz mnie, a co roku dostawcy adresu.
Co dokładnie dostaje Pan za tę kwotę
Sześć pozycji. Każdą widać na gotowej stronie.
- Strona główna obiektu Prezentacja gospodarstwa: teren, staw, boisko, rowery, odległość od morza. To, co gość zobaczy w pierwszych sekundach.
- Sześć osobnych podstron — po jednej dla każdego domku Każdy domek dostaje własny opis, własną galerię i własny układ pomieszczeń. Ten z salonem i dwoma pokojami będzie opisany inaczej niż ten mniejszy z jednym pokojem i aneksem — dokładnie tak, jak mi Pan tłumaczył. Przy okazji poprawimy opis, przez który goście mieli pretensje o liczbę sypialni.
- Kalendarz wolnych terminów Osobny dla każdego domku, pobierany z Państwa Bookinga i odświeżany co minutę. Gość widzi, co jest wolne, zanim zadzwoni.
- Formularz zapytania o rezerwację Gość wybiera termin z kalendarza, wpisuje liczbę osób i uwagi. Pan dostaje maila z kompletem danych, a gość — automatyczne potwierdzenie, że zapytanie do Państwa dotarło.
- Samodzielna edycja Ceny, opisy i zdjęcia zmienia Pan sam. Najeżdża Pan na tekst, otwiera się okienko, wpisuje Pan nowy. Pokażę to Panu na spokojnie i zostawię krótką instrukcję, żeby było do czego wrócić.
- Teksty, obróbka zdjęć, uruchomienie Po mojej stronie. W cenie.
Kalendarz — bez niedomówień
Dokładnie to, co robi, i to, czego nie robi.
Booking wysyła terminy na stronę. Co minutę strona sprawdza, co jest zajęte, i pokazuje to gościowi.
Strona nie wysyła nic z powrotem do Bookinga. Rezerwacje blokuje Pan w Bookingu ręcznie, tak jak robi to Pan dzisiaj. Nic się w Państwa pracy nie zmienia.
Zrobione tak celowo. Automat działający w dwie strony potrafi się rozjechać i doprowadzić do dwóch rezerwacji na ten sam termin. Wolę, żeby ostatnie słowo należało do Pana, a nie do maszyny — nawet za cenę jednego kliknięcia więcej.
Co to Państwu daje
Gość, który widzi wolny termin, dzwoni już w konkretnej sprawie, zamiast pytać „czy coś jest wolne". Przy pełnym sezonie odciąży to przede wszystkim Pana żonę, która te telefony odbiera.
Co Pan musi przygotować
Praktycznie nic.
Opisy i zdjęcia wszystkich domków są już na Państwa Bookingu, a zdjęcia są przypisane do konkretnych domków. Biorę je stamtąd. Nie musi Pan niczego szukać, opisywać ani wysyłać.
Poproszę tylko o jedno: żeby przejrzał Pan gotowe podstrony i powiedział, co poprawić. Nic nie pójdzie do internetu bez Państwa akceptacji.
Skąd ta kwota
Żeby nie było wątpliwości, za co Pan płaci.
Piszę wprost, dlaczego jest niższa, żeby nie było domysłów: szukam pierwszej realizacji na Mierzei, o której będę mógł mówić. W zamian proszę o opinię po zakończeniu pracy i o zgodę na pokazanie strony w moim portfolio. Nic poza tym.
Gdyby domków okazało się więcej lub mniej niż sześć — kwota zmienia się o 200 zł za domek, w jedną albo w drugą stronę.
Na jakich zasadach pracuję
Płaci Pan w całości dopiero po tym, jak zobaczy Pan gotową stronę i uzna, że jest w porządku.
- Termin: 3 tygodnie od akceptacji oferty. Materiały biorę z Bookinga, więc nie czekamy na nic po Państwa stronie.
- Faktura VAT — wystawiana przez Useme. Dokument taki sam, jak od każdej innej firmy, i tak samo go Pan księguje.
- Adres internetowy zarejestrowany na Państwa — z hasłami przekazanymi Panu.
- Rok gwarancji — jeśli coś przestanie działać, poprawiam bez dopłaty.
- Umowa na piśmie przed rozpoczęciem pracy — żeby wszystko powyższe było zapisane, a nie tylko powiedziane.
Wizytówka w Google — poza ofertą, za darmo
Podczas rozmowy nie udało się Panu zalogować do wizytówki, żeby zmienić numer telefonu na numer żony.
Pomogę Panu to zrobić bezpłatnie i niezależnie od tej oferty. Pokażę na przykładzie własnej wizytówki, krok po kroku, żeby robił to Pan sam, kiedy będzie trzeba.
Nie chcę i nie potrzebuję dostępu do Państwa konta. Wizytówka jest Państwa, Google nie pobiera za nią żadnych opłat i nie trzeba jej „obsługiwać" ani „nadzorować".
Następny krok
Proszę przeczytać to spokojnie i pokazać żonie.
Nic Pan dziś nie musi decydować.
Odpowiem na pytania i ustalimy, czy i kiedy zaczynamy.
Gdyby chciał Pan dopytać wcześniej: